"Pochwalony bądź, Panie mój,
przez siostrę naszą śmierć cielesną,
której żaden człowiek żywy uniknąć nie może."

Tymi słowami, na krótko przed swoją śmiercią, modlił się św. Franciszek. Stanowią one część tak zwanej "Pieśni słonecznej", znanej również pod nazwą "Pochwała stworzeń". Utworu przenikniętego radością, wielbiącego Boga, pomimo tego, że powstał on pod koniec życia świętego, wśród cierpień wywołanych chorobami i stygmatami. Trzeci października jest w naszym zakonie dniem, w którym wspominamy jego odejście.

Wieczorem w naszej świątyni, przy zapalonych świecach, odbyło się nabożeństwo upamiętniające ostatnie chwile życia świętego, moment przejścia z tego świata do domu Ojca Niebieskiego - Transitus.

W modlitewnej atmosferze, wśród pieśni, na nowo rozbrzmiało nauczanie św. Franciszka, zawarte w liście skierowanym do wszystkich wiernych i napomnieniu. Sam moment ostatecznego rozstania z braćmi i światem przybliżyły list br. Eliasza, ówczesnego generała zakonu oraz opis śmierci Biedaczyny z Asyżu podany przez jego biografa - br. Tomasza z Celano.Poruszającym jest fakt, że ten, który tak bardzo upodobnił się do Chrystusa, umierając poprosił, by odczytano mu fragment z Ewangelii wg. św. Jana, z Ostatniej Wieczerzy, o rozstaniu z uczniami i wielkiej miłości Tego, który ich opuszczał.

 

(cytaty za: św. Franciszek, św. Klara; PISMA; red. W. Michalczyk, Z. Styś; wyd. M; Kraków 2015)