Św. Mikołaj na nowicjacie

Około godz. 4:00 nad ranem w nowicjacie słychać było… kolędy? Zaciekawiony tym socjusz otworzył drzwi i zobaczył braci nowicjuszy wraz z tzw. św. Mikołajem, który przybył z dalekiej Łoniowej. Wręczył on o. Dariuszowi rysunek lwa Aslana z Sową na grzbiecie. Następnie Mikołaj udał się do o. Pawła, który przyjął go z otwartymi ramionami. Nasz magister otrzymał portret przedstawiający jego samego. Nasi przełożeni nie chcieli zostać w tyle. Gdy obudziliśmy się na modlitwy to pod drzwiami naszych cel znaleźliśmy paczki a w nich była… niespodzianka :-)

Wyświetleń: 799