Mikołajki

6 grudnia od samego rana wyczekiwaliśmy wizyty biskupa tureckiego.W prawdzie nam prezenty podrzucił z samego rana, ale ojcowie nic nie otrzymali więc sądziliśmy, że jeszcze do nas zawita. Brat Konrad nawet przygotował dla niego specjalne gofry. Niestety, mimo, że cały dzień błąkał się po Kalwarii i pobliskich miejscowościach do nas nie dotarł. Dopiero późnym wieczorem przysłał jakiegoś krasnoluda, żeby w jego imieniu wręczył ojcu magistrowi i ojcu socjuszowi należne podarki.

Wyświetleń: 361