Głosowanie

Chcąc spełnić swój obywatelski obowiązek tuż po obiedzie wybraliśmy się do punktu wyborczego. Nie była to zbyt wymagająca wyprawa, bowiem nasza komisja wyborcza miała siedzibę naprzeciw klasztoru. Jedynie Peter nie dostał kart wyborczych, przez co bardzo się zasmucił, ale dzięki temu miał nam kto zrobić zdjęcia. Po zbadaniu dogłębnie wszystkich list każdy wybrał swoich kandydatów, a następnie wszyscy wyruszyliśmy na niedzielną przechadzkę.

Wyświetleń: 379