Droga siostro, drogi bracie,

doczekaliśmy się najważniejszych dni w roku. Zewnętrzne warunki mogą robić wrażenie, że tegoroczne święta śmierci i zmartwychwstania Pana Jezusa nie będą takie, jakie być powinny. Jakie być powinny?  Przychodzi mi na myśl:

Bo myśli moje nie są myślami waszymi
ani wasze drogi moimi drogami -
wyrocznia Pana. Iz 55, 8

Czemu miałby mistrz umywać nogi uczniom? Nie powinien ten, który mówi, że jest Synem Bożym, natychmiast rozproszyć wszystkie nasze wątpliwości i zmartwienia i zjawić swoją chwałę zamiast konania w sposób najbardziej niegodny dla człowieka?

Dziwne. Wydaje się, jakby Bóg czynił wszystko, co zechce, nie zważając na wyobrażenia człowieka o Bogu. Zachowuje się, jakby nie był człowiekiem, ale Bogiem. To jest naprawdę zaskakujące.

Mojżesz zaś rzekł Bogu: «Oto pójdę do Izraelitów i powiem im: Bóg ojców naszych posłał mię do was. Lecz gdy oni mnie zapytają, jakie jest Jego imię, to cóż im mam powiedzieć?» Odpowiedział Bóg Mojżeszowi: «JESTEM, KTÓRY JESTEM». Wj 3, 13

Jezus rzekł do niej: «Mario!» A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: «Rabbuni», to znaczy: Nauczycielu! Rzekł do niej Jezus: «Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: "Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego"».Poszła Maria Magdalena oznajmiając uczniom: «Widziałam Pana i to mi powiedział». J 20, 16 – 18

Drodzy, życzymy wam głębokiego doświadczenia przedziwnej miłości Boga, którą (dzięki Bogu!) nie można zabić rękami, zamknąć w grobie ani zatrzymać ludzką wolą.