Tak jest! Adwent dobiega końca a nasz Zbawiciel się już wkrótce narodzi. Okres przygotowania był wymagający ale przede wszystkim potrzebny. Popatrzmy wstecz na wydarzenia z ostatnich tygodni.

Pierwszym i najważniejszym wydarzeniem każdego naszego dnia jest msza święta. Światło świec, symbol oczekiwania przyjścia Światłości świata, tworzyło podczas roratnych mszy wspaniały klimat, którego nie potrafił  zakłócić nawet nasz śpiew.

A propos śpiewu. Nagraliśmy płytę. Zespól Sierściuchy powstał przy okazji imienin brata magistra Dariusza. Projekt wprawdzie skromny, jak jego stwórcy, pocieszył solenizanta swoim niezwykłym autentyzmem, burząc stare schematy harmonii i pisania tekstów. Warto wysłuchać. Jednak wspomniana skromność i troska o was nie pozwala nam podzielić się owym wyjątkowym dziełem.

Mamy również nowego dziekana. Berło po bracie Piotrze przejął brat Jakub. Życzmy mu powodzenia. Jak powiedział wujek Ben do świeżego Spider-Mana Petera: Z wielką mocą wiąże się wielka odpowiedzialność.

Labora też była. Pomagaliśmy przy budowaniu bożonarodzeniowej szopki w Sanktuarium. Co zaskakujące, już stoi i jeszcze stoi.

Drodzy czytelnicy, życzymy wam pokój i dobro, które mają swoje źródło w tym, który się urodził w ubogiej stajence.