Wielkie próby za nami

Myślicie, że pokusa sławy nie zagraża nowicjuszowi?

W połowie stycznia odbyło się na Kalwarii zimowe Franciszkańskie Spotkanie Młodych. Jednym z ostatnich punktów programu miało być nabożeństwo przygotowane przez braci nowicjuszy. Więc było. Trzy scenki o charakterze moralno-zabawno-ludowo-religijnym pokazywały wartość modlitwy do Ducha Świętego, który jest źródłem męstwa oraz nieoczekiwanych rozwiązań. Czasami może nawet tak nieoczekiwanych, że ich przekazanie widzom nastoletnim staje się rzeczą nie do przekazania. Jednak nie tak było w naszym przypadku, sądząc po oklaskach, które podobno trwały całych siedem! sekund.
Nie było lekko utrzymać się na nogach. Na szczęście kolejny dzień na nas już czekała siostra labora, w naszych okolicach bardziej znana pod imieniem harówa, w Domu Pielgrzyma. Budynek już ma nowe okna. Robotnikom ani malarzom meble nie przeszkadzały . Za niedługo będą przeszkadzać pielgrzymom, ale siostra harówa jeszcze nie dała znać. Niecierpliwie czekamy na jej urzekające wołanie.
Nie myślcie, że sława się poddała po pierwszej próbie. Jakby przypadkiem odbył się również w tym roku Międzynarodowy Festiwal Kolęd i Pastorałek w Kalwarii Pacławskiej. Ale w życiu, i to nie tylko duchowym, nie ma przypadków. Zastępy wspinające się na kalwaryjskie wzgórze było widać nawet z Nowosiółek Dydyńskich. Naszym udziałem było kierowanie przybyłymi uczestnikami. W pewnym momencie zdjęliśmy stygmatyzujące oznaczenia Organizator i wystąpiliśmy na podium oświetlane przynajmniej dwoma dużymi reflektorami. Zdjęcia z naszego występu niestety nie mamy, ponieważ fotograf też tańczył. Z resztą zdjęcia ani filmiki nie potrafią oddać tej fali hipnotyzującej energii, którą na podium wprowadzili bracia razem ze zdolnymi wokalistkami. Brat Jakub oprócz tego pomógł zespołowi z Ukrainy, któremu nie miał kto gwiazdą ruszać. Superman? Nie, to brat mniejszy konwentualny.
Fajnie było odpocząć i zregenerować umysł podczas imieninowej rekreacji brata Miłosza. Zgodnie z tradycją opowiedział nam historię swojego powołania.
Ostatni tydzień stycznia był intensywnie naukowy. Z Rzymu; tak, z tego słynnego Rzymu, przyjechał do nas o. Adam Mączka i poprowadził wykłady o historii franciszkanów na naszych terenach. Było światowo, ale to nie znaczy, że w duchu tego świata. Bóg zapłać.